fot. Dawid Gromadzki

Dodana: 11 luty 2019 15:25

Zmodyfikowana: 11 luty 2019 15:32

Jadłodzielnia

W lipcu 2018 roku, w lokalu gminnym przy ul. Krakowskiej 1, naprzeciwko Centrum Aktywności Społecznej, otwarto pierwszą białostocką Jadłodzielnię, czyli punkt bezpłatnej wymiany żywności. To miejsce jest czynne sześć dni w tygodniu – od poniedziałku do piątku w godz. 8.00-18.00, a w sobotę od godz. 9.00 do 14.00.

W lokalu można pozostawić niezagospodarowaną żywność nadającą się do jedzenia – świeżą i taką, która nie przekroczyła terminu ważności do spożycia. Inne osoby mogą przyjść i się nią poczęstować.

Do Jadłodzielni można przynieść:

  • produkty zapakowane fabrycznie
  • suche: kasze, ryże, makarony, mąki, cukry, ciastka itd.
  • zapakowane pieczywo i inne wyroby piekarnicze
  • warzywa i owoce
  • ryby w próżniowych „fabrycznych” opakowaniach
  • produkty w zamkniętych opakowaniach – konserwy, słoiki itp.
  • sery, jogurty, twarogi w oryginalnie zamkniętych opakowaniach

Jadłodzielnia nie przyjmuje:

  • wyrobów i przetworów własnych, np. ciast, zup w słoikach, sałatek, marynat itp.
  • produktów napoczętych, np. otwartych puszek czy słoików
  • surowego mięsa oraz produktów na jego bazie, np. tatar
  • produktów niepasteryzowanych, surowego mleka
  • produktów wymagających głębokiego schłodzenia i mrożonek
  • alkoholu i środków odurzających.

Według Eurostatu w Polsce marnuje się rocznie 9 mln ton żywności, z czego 2 mln – w gospodarstwach domowych. Oznacza to, że każdy mieszkaniec naszego kraju wyrzuca do śmieci w ciągu roku 240 kg różnego rodzaju produktów spożywczych. Jednocześnie niemal 3 mln osób żyje w skrajnym ubóstwie (GUS 2016).

Jest to problem globalny, w odpowiedzi na to zjawisko 4 lata temu powstał w Niemczech ruch Foodsharing. Obecnie ta idea z Europy rozprzestrzeniła się na całym świecie. W Polsce rozwija się od ok. 2 lat, dzięki temu powstało już blisko 30 miejsc do dzielenia się jedzeniem. Teraz do tych miejsc dołączy Białystok. Na realizację tego przedsięwzięcia w 2019 r. Miasto przeznaczyło 30 tys. zł.

facebook